czwartek, 19 listopada 2015

O technikach...

... kociej defekacji i roznicach miedzy poszczegolnymi osobnikami.

Pomyslicie na pewno, ze taki zas***y temat to niezbity dowod na calkowita utrate zmyslow przez Wasza ulubiona blogerkie Pantere z giestapowskiej dzungli. Niejednemu z Was reka sama siegnie po telefon celem wezwania sanitarki, majacej na wyposazeniu kubraczek z za dlugimi rekawami oraz dwoch osilkow. Wstrzymajcie sie jednak i najpierw przeczytajcie. ;)

Przez kilka lat jedynactwa Miecki NIGDY nie udalo mi sie zobaczyc, jak ona to robi. Po prostu nagle zauwazalam w kuwecie zgrabny wzgorek usypany ze zwirku i wiedzialam, ze pod nim kryje sie koopa. Mietelka to niezwykle dyskretna koteczka i zawsze bardzo o to dba, zeby wyprozniac sie w samotnosci. Jako ze kuweta stoi w lazience i czesto zdarzalo sie komus z nas wchodzic tam, kiedy Miecia miala zamiar zalatwiac wlasne interesy i juz tkwila na srodku kuwety, wiec za kazdym razem widzialam jak zmyka, zeby przeczekac nalot i wykorzystac okazje, kiedy lazienka bedzie znow pusta. Bo Miecka to prawdziwa kocia dama, z krwi i kosci.


Inaczej rzecz sie ma z naszym malym ulicznikiem Bulka, ktora latwiej namierzyc, bo ona zupelnie niczym sie nie przejmuje i nasze towarzystwo zdaje sie jej wcale nie przeszkadzac. Kiedy ma cos do zalatwienia, robi to, nie ogladajac sie na widownie. A technike ma tak niezwykla, ze az musze to opisac. Otoz Bulczyk do kuwety NIE WCHODZI! Bulczyk zakotwicza na jej rancie wszystkimi czterema lapeckami, wystawia zadek nad zwirek i w taki oto karkolomny sposob, balansujac, robi co do niej nalezy, zarowno siusiu, jak i to drugie. Pozniej, nie schodzac z rantu, obraca sie i ocenia swoje dzielo. Co wiecej, instynkt nakazuje jej zakopac, ale ze do kuwety nie wlazi, wiec pociera lapka sasiedni rant i robi to nadzwyczaj dokladnie i dlugo. Przy czym koopa pozostaje nietknieta na wierzchu zwirku.


Zawsze wiec wiem, ktora z kotek korzystala z kociego kibelka. Mieckowe jest zawsze starannie zakopane, Bulkowe za to lezy na wierzchu i smierdzi.





76 komentarzy:

  1. A kuku, jest ktoś przede mną?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja poprzednia Kizia-Mizia miała kuwetę w łazience. Kiedy było słychać dłuższe szuranie w kuwecie - wiadomo będzie koopa, staraliśmy się tam przez moment nie wchodzić, nie przeszkadzać, aż zakopie urobek. Czasem zdarzyło się, że byłam pierwsza w łazience, to Kiziunia uwaliła koopsko, popatrzyła i sobie poszła - cóż orzekła, że służba jest pod ręką to posprząta. Beza, kuwetę ma w przedpokoju i codziennie rano żwirek z całej kuwety przypomina stożek. Czyścioszka wyciera sobie łapy w dywanik, który jest pod kuwetą.
      Takie te nasze kociambry - Ania

      Usuń
    2. Przed Toba byly tylko koty, ale juz sobie poszly, nie zostawiajac komentarza, tylko cos innego. :)))
      No a widzialas kota, ktory zalatwia sie do kuwety, w ogole do niej nie wchodzac, jak Bulka? :))))))

      Usuń
    3. Co sobie będzie brudziła łapki. Przednie łapki są opierane o rant kuwety, ale tylne - w żwirku
      Twoja Bułka to akrobatka.
      Ania

      Usuń
    4. O tych przednich na rancie, a tylnych w żwirku - pisałam o Bezie. Kizi zdarzało się sikać nie kucając i olana była ściana.
      Ania

      Usuń
    5. Dobrze, ze Bulka jeszcze po scianach nie leje, wystarczy w zupelnosci, ze zdarza jej sie na meble lac. :)))

      Usuń
  2. Powiem Ci, że przy trzech futrach, nie widząc akurat, kto zrobił kupę, zawsze wiemy, czyja to jest :)) Walory i sposób pozostawienia są ewidentnym podpisem każdego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, czyli nie tylko moje tak sie podpisuja... :)

      Usuń
    2. Oczywiście, że nie. I każda szanująca się Pańcia zna doskonale podpisy swoich futer :))

      Usuń
  3. Nie,to się nie godzi !-:)))Moja piękna Bułeczka z pewnością TAK brzydko nie robi :pppppp
    Kupka od tak pięknego kotka może tylko pachnieć fiołkami :-))))Panterko,nie znasz się:ppppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pachnie tymi fiolkami, ze zwala z nog! :))))))))))

      Usuń
    2. Bo fiołki dość intensywnie pachną, przecież :))))

      Usuń
    3. Mozna by tych Bulczynych fiolkow uzywac jako broni biologicznej przeciw ISIS - wygrana gwarantowana!

      Usuń
    4. Padłam :ppppppppppp
      A widzisz,to jest myśl!!!

      Usuń
    5. Jeszcze lepsze bylyby swinskie odchody, wyobrazasz sobie?

      Usuń
  4. A technika,godna mistrzyni,Ty byś tak nie potrafiła:-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda! Gdybym ja probowala tak balansowac, wpadlabym niechybnie zadkiem w zwirek. :)))

      Usuń
    2. :ppppppp
      Lepiej nie próbuj,Bułaczka na pewno we wcześniejszym wcieleniu byla akrobatką:)Niczym ten nieładny pan,ktory paradował po linie w parku,z tym,ze ona była na pewno piękną panią :-)))

      Usuń
    3. Nie no Bula to absolutny wyjatek w kocim swiecie, ona chyba byla ptakiem, skoro tak lubi na grzedzie balansowac. :)

      Usuń
  5. Bułeczka to jest dopiero dama! Nie będzie przecież lapecek brudzić żwirem!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, z dobrego domu sie wywodzi. :)))

      Usuń
  6. Nie nooo, padłam :)))))) Bułka to naprawdę akrobatka - aparatka :)))
    Nasz Bonus też woli sam i dyskretnie, chociaż zdarzyło się ze dwa razy, że wszedł do kuwety w mojej obecności. Widocznie mocno go przypiliło. A tak to zawsze czeka, aż wyjdziemy z łazienki. I zakopuje najczęściej. Bo to Księciunio jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jedna kuweta stoi w pokoju, bo w przedpokoju nie ma miejsca, a w lazience jest druga. Bula bez zenady robi przy gosciach, przy jedzeniu, jej tam jest wszystko jedno. :)))
      Miecki natomiast nigdy nie widzialam w trakcie. :)

      Usuń
  7. Zawsze wiedziałam, że Miećka to dama pełną gębą, a Bułczyk, to wariatuńcio :))) Ciekawe, dlaczego tak robi? Musi być jakiś powód... I ciekawe, czy tak robiła też u Gosianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie, bo u nas na poczatku zalatwiala sie klasycznie, pozniej dopiero zaczela akrobacic. :)))

      Usuń
  8. Moze dla Bulczyka żwirek jest za gruby i w łapecki kluje, albo jest za drobny i pod pazurki wchodzi, któż to wie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach zmieniac, bo od kilku tygodni Bulczyk robi grzecznie do kuwety. Mogloby sie zdarzyc przy zmianie zwirku, ze dopiero jej nie przypasuje i znow zacznie sikac wszedzie indziej. Zbyt ryzykowne. :)))

      Usuń
  9. a widziałaś kota stojącego w kuwecie w żwirku i mimo to nietrafiającego do kuwety tylko poza nią? jeśli nie, zapraszam do nas:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Hela uwielbia robić przy samym wejściu do kuwety. Raz zapomniała schowac ogon i siuśki wyleciały na podłogę.

      Usuń
    2. Nie no takich akrobacji wolalabym nie miec, juz mi wystarczy, ze bylo podszczywane nieprzypadkowo, znacie sprawe z Bulczykiem. Niech juz lepiej po swojemu balansuje i trafia w kuwete. :))))

      Usuń
    3. Mój Gucio tak potrafi ! Wejdzie do kuwety , a kupal na kafelkach ;-)))

      Usuń
    4. To Gucio tak z odrzutem, odrzutowiec jeden. :)))

      Usuń
    5. Gucio oszczędza żwirek ;-))))

      Usuń
    6. Za to Ty masz wiecej roboty, ale co to w koncu Gucia obchodzi... :)))

      Usuń
    7. Od czego jest służba ? ;)))

      Usuń
  10. Czyli, że Bułka to tez kocia dama! Łapecek nie pobrudzi ani ani :P
    Hela ma zamkniętą kuwetę, więc robi kiedy chce (zwykle jak jemy i jak przychodzą goście) i wszystko zakopuje :) ale o ścianki kuwety tez drapie jak szalona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam tez zamykana, wczesniej korzystala z takiej Miecka, ale kiedy nastala Bulka, kibel stal sie pulapka bez wyjscia, zmienilam wiec na otwarte. :)))

      Usuń
    2. My mamy w przedpokoju kuwetę, a stamtąd już blisko do stołu... Wyobrażasz sobie te hałasy gdy są goście i gdy jemy ;))

      Usuń
    3. My mamy jeszcze weselej, bo jedna z kuwet stoi wlasnie w salonie, czyli miejscu, gdzie jadaja goscie (my na codzien pozywiamy sie w kuchni), a Bulka nie przejmuje sie obecnoscia innych. :)))

      Usuń
  11. Wyczytałam w mądrych książkach że stopień zasypania kupala zależy od pozycji kota w stadzie. Im wyższa tym mniej tenże zasypany jest. Koty alfa w ogóle nie zasypują, ma tak leżeć i pachnieć żeby każdy wiedział kto tu rządzi.
    Moje robio poza domem, ale przy tych wyjątkowych okazjach kiedy wychodzić nie mogo to ja też od razu widzę któa czyja. Miguśka kopie dzielnie, ale w zupełnie przeciwnym rogu kuwety tak że górka jest w jednym końcu a goły kupal w drugim. Tiguś natomiast zakopuje starannie i wcale nie z górką, tak że trzeba kuwetę przekopać żeby coś znaleźć.
    Ale temat, hue hue hue!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet kiedy Miecka byla jedynaczka, zakopywala bardzo starannie, a Bulka od samego poczatku zostawiala na wierzchu, wiec chyba w tym przypadku ta teoria sie nie potwierdza. Dominantem jest Miecka. :)

      Usuń
    2. U nas na wierzchu zostawia Gutek . On nawet dołka nie kopie ;)
      Mikesz jak wychodzi z łazienki to jest strasznie zakurzony , ale on kopie jak szalony zanim zrobi - przekopie kuwetę wszerz i wzdłuż ! Zakopuje dudniąc łapką po brodziku ;))
      Karmel trochę pogrzebie , zrobi swoje i zakopuje bardzo dokładnie .
      Gucio się nie krempuje nikim , Karmel burczy więc trzeba się wycofać , a Mikesz zmyka jak tylko drzwi się uchyli . Wróci jak już będzie spokój ;-)

      Usuń
    3. Miało być - Gucio się nie krępuje ;))

      Usuń
    4. Dobrze, ze ten temat poruszylam, bo okazuje sie, ze Bulka nie jest jakims ewenementem w dziwactwach kuwetowych. :))))

      Usuń
  12. czasem czytam i nie komentuje
    dzis nie czytam :pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jednorazowe zezwolenie, czy mogie przy nastempnej kupie też się zwolnić? :p

      Usuń
    2. Wiesz, Rybenko, ze u mnie tolerancja drozsza pieniedzy. Kcesz - czytasz, nie kcesz - nie czytasz. Masz wiec moje dozywotnie blogoslawienstwo na nieczytanie gownianych tematow. :)))))

      Usuń
  13. Toż to cyrk z tym kuponem Bułczyka, skad jej się to wzięło?:)

    Moje zatem załatwiaja się zwyczajnie , kopią,zakopują (i roznoszą zwirek na łapkach). Chociaż Luther zakopuje z mniejszym zaangażowaniem, za to lubi podrzucać jedzeniem i wokół miseczki robi burdelos bum,bum, i wtedy łapką zamiata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komedia z tymi kociskami, kazdy ma jakies dziwactwo, jak nie kupne, to jedzeniowe. :))))

      Usuń
  14. Mozart też lubi przysiąść na krawędzi i zakopuje ale nie tak dokładnie koopę, tylko siusiu. :) To stałe jest czasem częściowo zakopane, ale nie do końca. Najczęściej leży na wierzchu.
    Chyba to się zaczęło od załatwiania się w kołnierzu, kiedy niewygodnie jej było wchpodzić do kuwety w całości, bo tak normalnie robi to na dworze i ja w ogóle nigdzie nie znajduję dowodów jej bytności, więc albo nie robi na naszym ogrodzie, albo zakopuje tam już starannie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie chodzi z interesem do sasiadow, co bedzie zanieczyszczac wlasny ogrodek. :))))

      Usuń
  15. Hahaha! Uśmiałam się ;) Kota raczej z tych wstydliwych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczesniej myslalam, ze wszystkie koty sa takie dyskretne, dopoki Bulki nie poznalam. :)))

      Usuń
  16. Super temat :) Nasz zasypuje bardzo starannie i tak samo na zewnątrz bardzo starannie. Na zewnątrz nie ma możliwości bez mojej asysty :) bo na smyczy chodzi, zawsze gdy wracamy z działki ma swoje ulubione miejsca pod wysokimi drzewami, gdybym go na smyczy nie ciągnęła to chyba z pół godziny by zasypywał. :) Co mi przypomina, tęsknię za wyprawami razem ze zwierzakami w ciepły dzień, ciesząc się ich bieganiem po działce.
    Ania długo jeszcze tej "zimy"? :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez nawet sie nie zaczela, a my juz jej mamy dosc. Chcialam isc z psami na spacer, bo chwile bylo nawet slonecznie. Jednak niebo natychmiast zasnulo sie olowianymi chmurzyskami, leje, wieje, wiec nic z tego. Jak tu zyc, ciagle siedzac w domu? :(

      Usuń
  17. Czajnik robi jak Bułka. Z tą różnicą, że wykopuje dołek, robi co trzeba, a potem włazi na rant kuwety 4 łapami i "zasypuje" drapiąc po ścianie, po drzwiach od pralki, przy której stoi kuweta, a nawet zgarnia powietrze.
    To proste. Brzydzi się. Bułka pewnie też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaciekrece, a myslalam, ze tylko Bulka jest taka dziwaczka. :)))))

      Usuń
  18. Jak Ty nic nie rozumiesz:PPP Bułka nie chce żebyś żwirek zamiatała z podłogi/to za te dodatkowe posikane prania/a czy zasypane czy nie i tak służba sprząta.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Personel jest od tego, jak d***a od srania, zeby sprzatac, prac, karmic i miziac. Personel laski (uaski) nie robi. :)))

      Usuń
  19. Wiesz,jak ona tak z lotu ptaka robi ,to nadałaby się do korzystania z ludzkiego kibelka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony tak, ale to jest w koncu nasz kibelek, a nie mamy innego. :)))

      Usuń
  20. Nie mam kota to wiecie. Za to Mopk starannie oblewa mi co rusz inny mebel. Futrynę w kuchni juz obciachałm nozem , bo zalał tak, że spuchła. Teraz ma fazę na szafkę w kuchni. Już przywykłam i mnie to nawet nie złości. Z tym laniem to ma różne takie okresy, raz leje dużo, kiedy indziej tygodniami nic. Jakoś to łaczę z cieczkami u suk- wtedy leje. Oczywiście, jak to pies, nie zakopuje. Ostatnio puścił mi pawia na łózku, treścią była...kora od drzewa. gdzie to zeżarł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie myslalas poddac go kastracji, skoro tak intensywnie reaguje na okresy cieczek u suk? Bylby na pewno spokojniejszy. I to juz nie tylko chodzi o zaprzestanie znaczenia terenu, ale o ogolne uspokojenie.

      Usuń
    2. Widzisz, wcześniej nie pomyślałam o kastracji, teraz już ma juz 9 latek, to chyba już za późno.

      Usuń
    3. Kira zostala wykastrowana w ubieglym roku, kiedy miala 8 lat. Pogadaj z wetem, jesli mialoby to psu pomoc, to dlaczego nie? Takie Mopki zyja przecietnie kilkanascie lat.

      Usuń
  21. Po całym dniu kupowy temat mnie rozbawił.można by powiedzieć co kot to obyczaj.Bułczykowi się zebrało.Nie dosyć,że podlewa to kupale na wierchu zostawia.Ala jej mina mówi wszystko.Doczytałam w komentarzach,że w podlewaniu przerwa.No to kupka na wierzchu jak najbardziej do wybaczenia.U mojej Pusi raz zakopana raz nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dwojga zlego to wole juz te kupy na wierzchu od sikow na sofie. :)))

      Usuń
  22. no popatrz... ciągle to czegoś nowego sie u Ciebie o kotach dowiaduję :)
    wyobrażam sobie Bułczyka balansującego z kupą na rancie kuwety i nie mogę powstrzymać się od śmiechu ;)))))
    obie kotki masz z gębuś przepiękne!
    buziolki piątkowe :) :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulka to jest w ogole przesmieszny i przekochany kot.
      :*****

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.